Gruzja - ptaki i ludzie

Gruzja - ptaki i ludzie

Ten tytuł to nie przypadek. Jest to tytuł książki gruzińskiego pisarza  Arczila Kikodze pod tym samym tytułem. Dlaczego właśnie taki tytuł to wyjaśnię w dalszej części mojego artykułu.

Pierwszy raz wybrałem się do Gruzji we wrześniu 2017 r. była to typowa wycieczka turystyczno-krajoznawcza zorganizowana przez biuro podróży na zapotrzebowanie zakładu pracy. Program zakładał zwiedzanie najciekawszych turystycznie miejsc w Gruzji oraz przejazd Gruzińską Drogą Wojenną na Wielki Kaukaz do miejscowości Kazbegi. Podczas zwiedzania Gruzji naszym opiekunem i przewodnikiem był Tomek. Podczas przemieszczania się po Gruzji moją uwagę zwracały nie tylko zabytkowe klasztory, kamienne miasta i piękne krajobrazy ale także przyroda. Podczas jazdy autokarem i zwiedzania miejsc zauważyłem różne gatunki ptaków. W pewnym momencie zapytałem  naszego przewodnika Tomka, czy orientuje się w temacie gruzińskiej przyrody, a szczególnie ptaków. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu Tomek odpowiedział mi, że tak a nawet organizuje wyprawy ornitologiczne z udziałem zaprzyjaźnionego ornitologa. Na decyzję nie trzeba było długo czekać i tak zrodził się pomysł wyprawy do Gruzji na ptaki w kwietniu 2018 r.

Wyprawa na ptaki miała miejsce w terminie 06 do 16 kwietna 2018 r.  W wyprawie uczestniczyło czterech fotografów ptaków z Polski, główny organizator wyprawy Tomek, przewodnik ornitolog oraz kierowca terenówki. Pierwszy dzień programu wyprawy obejmował przejazd bezpośrednio z lotniska w Tbilisi Gruzińską Drogą Wojenną w góry Wielkiego Kaukazu do miejscowości Kazbegi, leżącej w dolinie rzeki Terek i zakwaterowanie w pensjonacie. Po drodze obserwacja ptaków i fotografowanie.

W tym miejscu chciałbym wyjaśnić skąd się wziął tytuł mojego artykułu „ Gruzja – ptaki ludzie” Zgodnie z ustalonymi szczegółami programu, na lotnisku w Tbilisi czekali na nas Tomek, przewodnik ornitolog i kierowca. Tomka już znałem, natomiast ornitologa i kierowcę przedstawił nam Tomek. Okazało się, że naszym przewodnikiem od ptaków będzie Arczil Kikodze, autor książki „Ptaki i ludzie”.  Była to dla nas wielka niespodzianka. Arczil to gruziński pisarz, aktor, alpinista i ornitolog w jednej osobie. Jest wytrawnym mistrzem we wszystkich tych dziedzinach. Książka „ Ptaki i ludzie” to jedna z najciekawszych gruzińskich powieści ostatnich lat. W roku 2014 powieść otrzymała najważniejszą nagrodę literacką „Saba”. Po powrocie z wyprawy nabyłem książkę Arczila i przeczytałem z wielką przyjemnością. Tę niewielką książeczkę serdecznie polecam.  Arczil również okazał się znakomitym przewodnikiem i znawcą ptaków a także świetnym towarzyszem wyprawy. Dzięki jego profesjonalnemu podejściu organizacyjnemu i znawstwu terenów oraz możliwych do zaobserwowania gatunków  ptaków nasza wyprawa była bardzo udana.

Wracając do samej wyprawy. Już podczas jazdy pierwszego dnia  Wojenną Drogą do Kazbegi  zaobserwowaliśmy i fotografowaliśmy ciekawe gatunki ptaków. Były to między innymi: sójka kaukaska, białorzytka, górniczek, kulczyk królewski, białorzytka płowa, pomurnik, sęp płowy. Przejazd Drogą Wojenną, poza emocjami z fotografowaniem ptaków, pozwalał cieszyć się niesamowicie pięknymi widokami Wielkiego Kaukazu, gdzie o tej porze roku na północnych zboczach leżał jeszcze śnieg. Przewidując takie okoliczności przyrody miałem przygotowane dwa zestawy sprzętu foto, jeden na ptaki, drugi na krajobrazy.

Drugi i trzeci dzień naszego pobytu przewidywał wyjścia piesze w poszukiwaniu ptaków górskich wokół Kazbegi. Każdy dzień rozpoczynał się od wczesnego wstawania i wyjście w teren. O tej porze roku poranki witały nas przymrozkiem, pięknym światłem i widokiem na pięknie oświetlony szczyt góry Kazbek,  jeden z najwyższych szczytów Kaukazu na granicy Gruzji z Rosją o wysokości 5033 m n.p.m. Po kilku godzinach powrót do pensjonatu na śniadanie, krótki odpoczynek i wyjazd na cały dzień w teren. Po podjechaniu w kolejne ciekawe miejsce wyjście góry. W trakcie szukania ptaków przerwa na lunch  w terenie, przygotowany przez organizatora. Powrót na bazę o zmroku.

Pobyt w Górach Wielkiego Kaukazu to niesamowite przeżycie ze względu na spotykane i fotografowane ptaki jak i otaczające nas ze wszystkich stron przepiękne górskie krajobrazy pokryte częściowo śniegiem.

Podczas górskich wędrówek obserwowaliśmy i fotografowaliśmy ptaki drapieżne jak sępy płowe, orłosępy i sokoły wędrowne, myszołowy. Na zboczu góry Arczil wypatrzył ułara kauaskiego, którego udało się nam podejść i sfotografować. Nie udało się natomiast sfotografować cietrzewia kaukaskiego. Wśród krzaków rosnącego tu masowo rokitnika spotkaliśmy pleszkę kaukaską oraz dziwonię kaukaską. Było tu jeszcze kilka innych ciekawych gatunków jak wrończyk, siwerniak, pliszka górska, pomurnik, drozd obrożny i inne.

Dzięń czwarty to przejazd z Kazbegi do oddalonego o 300 km miasteczka Dedoplisckaro w południowo-wschodniej Gruzji i nocleg w tym mieście.

Dień piąty i szósty to wyjazd do rezerwatu przyrody Czaczuna leżącego na wyżynie rzeki Jori (200-800 m n.p.m.) oraz w dolinę Sziraki. Znajdują się tu rozległe stepy i krajobrazy sawannowe, suche lasy i półpustynie, pełne reliktowych i endemicznych gatunków roślin. Czaczuna jest też jednym z największych siedlisk lęgowych ptactwa na całym Kaukazie Południowym.

Był to okres wczesnej wiosny, ale stepy i sawanny pokryły się już niską zieloną trawą. Poranki były chłodne, ale w ciągu dnia robiło się już całkiem ciepło i przyjemnie. Płaskie tereny stepowe i pofałdowane zbocza pagórków wyglądały pięknie i malowniczo. Kwitły pierwsze wiosenne kwiaty. Na stepie spotykaliśmy często żółwie stepowe, które były w okresie godów. Słychać było charakterystyczne odgłosy kiedy pancerze żółwi uderzały o siebie podczas zalotów. Niska trawa pozwalała dostrzec wszystko co znajdowało się na ziemi. W powietrzu też działo się dużo. Obserwowaliśmy ptaki drapieżne jak pustułki i pustułeczki, ścierwniki, sepy płowe i kasztanowe, krogulce i jastrzębie, błotniaki stepowe i łąkowe, kurhaniki. Spotkaliśmy walczące na stepie orły cesarskie. Z małych ptaków widzieliśmy, wróbla śródziemnomorskiego, świergotka drzewnego, pliszkę górską, rzepołucha, potrzeszcza, dzierlatkę, piegżę, białorzytki płowe, rdzawe i pstre, pokrzewkę kaspijską, pleszkę szarogrzbietą.  Na terenach trawiastych spotkaliśmy frankolina obrożnego, góropatwę azjatycką i kalandrę szarą. W miejscach gdzie znajdowały się zbiorniki wodne fotografowaliśmy szczudlaki, mewę armeńską, kormorany małe, czaple złotawe, kazarkę rdzawą i inne.  Nie sposób wymienić wszystkie ptaki które widzieliśmy i fotografowaliśmy na terenie rezerwatu Czaczuna.

Dzień siódmy to 180-cio kilometrowy przejazd do Dawid Garedża. Jest to jeden z najbardziej spektakularnych rejonów Gruzji, gdzie wspaniała dzika przyroda sąsiaduje z wielkimi zabytkami historii. Rejon charakteryzują suche pustkowia, wśród których rozciągają się wielobarwne, zjawiskowo pofałdowane wzgórza.Występują tu gatunki częściowo podobne do tych które spotkaliśmy w rezerwacie Czaczuna.

W drodze do Dawid Garedża widzieliśmy duże stado żurawi stepowych, dudki, sępy płowe, orły cesarskie, kurhaniki i inne ptaki drapieżne. Na granicy z Azerbejdżanem fotografowaliśmy  góropatwę azjatycką i kowalika skalnego.

Dzień ósmy to powrót do Tbilisi, zwiedzanie miasta i przegląd okolicznych wzgórz pod kątem ptaków, gdzie również widzieliśmy ciekawe gatunki.

Dzień dziewiąty, to wylot do kraju.

Podsumowując oceniam wyprawę do Gruzji za bardzo udaną. Zaobserwowaliśmy 116 gatunków ptaków, z czego większość dało się udokumentować na zdjęciach. Poza ptakami wartością dodaną było podziwianie i fotografowanie pięknych gruzińskich krajobrazów i spędzanie czasu w miłym towarzystwie.

Tytuł artykułu nawiązuje do ptaków i ludzi. Dlatego też na zakończenie kilka słów o Gruzji i Gruzinach. Gruzja to kraj bardzo bezpieczny i przyjazny dla Polaków. Gruzini posługują się własnym językiem i mają oryginalny  alfabet. Ogromna większość kraju posługuję się również językiem rosyjskim. Nasz przewodnik Arczil zna również język angielski. Ceny podstawowych produktów są porównywalne lub nieco niższe niż w Polsce. Gruzja to kraj prawosławny i konserwatywny. W Gruzji jest nieco cieplej niż w Polsce, a klimat przypomina kraje bałkańskie. Gruzini słyną z zamiłowania do biesiadowania a oryginalna kuchnia jest jednym z centralnych elementów ich kultury. Do posiłków podaje się wino. Przy okazji biesiad mile widziane są toasty, czym dłuższe tym lepsze. Tradycyjny taniec gruziński w wykonaniu kobiet i mężczyzn to piękne widowisko. „Gruzja – ptaki i ludzie” polecam serdecznie.