Bielik – Król polskich ptaków

Bielik – Król polskich ptaków


Kiedy widziałem tego majestatycznego ptaka, zawsze poświęcałem mu chwilę uwagi. Było to jeszcze w czasach kiedy ptaki nie interesowały mnie szczególnie i niewiele o nich wiedziałem. Moje zainteresowanie tym drapieżnym olbrzymem wzrosło od czasu jak nabyłem swój pierwszy teleobiektyw z myślą o fotografowaniu ptaków. Kiedy spoglądałem w niebo i widziałem tego wielkiego ptaka o szerokich i prostych jak deska skrzydłach wiedziałem, że właśnie obserwuję bielika.

Czym bardziej moja fascynacja ptakami rosła, tym bardziej bielik zajmował w tej ptasiej hierarchii pierwsze miejsce. Wciąż spotykam go i obserwuję jego majestatyczny, wolny lot, w wielu miejscach mojego terenu działania. Widuję go nad wodami Zalewu Wiślanego i nad Jeziorem Drużno, gdzie wykonuje loty patrolowe i próbuje dopaść swoje ofiary. Zalesione wzgórza Wysoczyzny Elbląskiej ciągnące się wzdłuż Zalewu Wiślanego od Elbląga po Frombork to tereny, gdzie bielik wraca po mniej lub bardziej udanych łowach nad Zalewem Wiślanym. Kiedy wybieram się do Rezerwatu Przyrody  Ujście Nogatu  jestem prawie pewien, że spotkam bielika. Właśnie tam, na podmokłym, praktycznie niedostępnym w porze letniej terenie, wypatrzyłem gniazdo bielika. Gniazduje tam już od kilku lat i widać, że teren ten, gdzie rzeka Nogat wpada do Zalewu Wiślanego jest jego ostoją. Ma tu w bliskim zasięgu nieograniczony teren łowiecki jakim jest Zalew Wiślany i duży obszar nadbrzeżnych szuwarów. Lasy kadyńskie przyległe do Zalewu Wiślanego to również miejsce, gdzie wielokrotnie widziałem bielika wracającego z ofiarą w szponach do tej leśnej ostoi.

Podczas moich fotograficznych wypraw w teren, miejscem które najczęściej odwiedzam jest Rezerwat Przyrody Jezioro Drużno. Jest to także główne miejsce przebywania tego pięknego ptaka, gdzie znajduje bardzo dobre warunki gniazdowania i zdobywania pokarmu. Na jeziorze przebywa i zakłada gniazda wiele gatunków kaczek i łysek na które poluje bielik. Jezioro Drużno jest również akwenem bogatym w ryby, które w okresie letnim są głównym pożywieniem bielika. Jezioro otoczone jest szerokim pasem podmokłego terenu zarośniętego olszyną i trzcinami. Znalezienie dogodnego miejsca do obserwacji i fotografowania ptaków znad wody jest bardzo trudne. Udało mi się jednak zlokalizować trzy takie miejsca, gdzie mimo trudnego dostępu mam możliwość zbliżyć się do brzegu z widokiem na jezioro. Kiedy stan wody jest niski, w pobliżu brzegu ukazują się łachy piasku i bagnistego terenu. Można wtedy obserwować wypoczywające na łachach piasku i pływające w pobliżu duże stada gęsi, główne gęgaw jak również kaczki krzyżówki, krakwy i cyraneczki. W okresie przelotów częstymi gośćmi są różne gatunki brodźców i siewkowców. Moim fotograficznym marzeniem od czasu jak fotografuję ptaki było bliskie spotkanie z bielikiem. Przez kilka lat było to nieosiągalne. Owszem, zrobiłem sporo fotek bielika w locie z dużej odległości, ale to nie było to o co mi chodziło.

Moje zgłębianie bielikowego tematu pozwoliło mi wreszcie zlokalizować miejsce, właśnie nad brzegiem Jeziora Drużno, gdzie miałem szansę zobaczyć i fotografować z bliska tego ptaka. Potrzebna była dobrze zamaskowana czatownia oraz dużo cierpliwości i szczęścia. Wreszcie się udało, pod koniec tego lata. Przy niskim stanie wody, na piaszczystej łasze wylądował bielik z rybą w szponach. Był to dorosły osobnik, o czym świadczył jego potężny żółty dziób i biały ogon. Kiedy dorosły bielik zaczął pożywiać się złowiona rybą obok wylądował drugi, młody ptak z ciemnym dziobem i próbował zabrać zdobycz dorosłemu. Próba rabunku kończyła się na krótkich starciach, ale bardziej doświadczony bielik nie pozwolił zabrać sobie zdobyczy. Po pewnym czasie pojawiły się kolejne dwa bieliki. Potężne ptaki były blisko a warunki do fotografowania bardzo dobre. Zachodzące słońce pięknie oświetlało ptaki i krajobraz. Pod koniec sesji bieliki znalazły się w cieniu, a daleki plan brzegu jeziora oświetlony był ciepłymi promieniami słońca.To była moja najlepsza bielikowa sesja, a piękne, dostojne ptaki pozowały mi ponad dwie godziny. Dla takich momentów warte były przygotowania i poświęcony czas. Mam nadzieję, że w przyszłości zdarzy mi się powtórzyć podobną sesję i zrobić jeszcze lepsze zdjęcia. Bieliki w Polsce są pod ścisłą ochroną i ich populacja wzrasta. Obserwowałem bieliki w Parku Narodowym Ujście Warty w okolicy Słońska , nad Biebrzą oraz w wielu innych miejscach w kraju a ich widok nie jest już wyjątkowym wydarzeniem. Bielik, będący pierwowzorem godła narodowego ma się dobrze a coraz więcej osób, miłośników ptaków i przyrody dba o jego bezpieczeństwo i warunki bytowania.

P.S. Tytuł „Bielik – król polskich ptaków” zaczerpnąłem z albumu włoskiego fotografa Paolo Volponi. Album pod tym tytułem, poświęcony właśnie bielikowi, nabyłem w 2011 r. w Izabelinie, gdzie Paolo Volponi był gościem festiwalu „Wizje Natury”. Paolo jest włoskim fotografem przyrody, zakochanym w polskiej przyrodzie i jest prawdziwym ambasadorem polskiej przyrody i kultury na Półwyspie Apenińskim.