Dzika Pasłęka

Dzika Pasłęka

Poszukując ciekawych pod względem przyrodniczym miejsc postanowiłem bliżej zapoznać się z możliwościami jakie stwarza rzeka Pasłęka dla fotografa przyrody.

Rzeka znana jest bardzo dobrze wędkarzom i kajakarzom oferując zarówno jednym jak i drugim wiele atrakcji. Wiadomo jest także, że cały bieg rzeki objęty jest rezerwatem przyrody jako „ Ostoja bobrów na rzece Pasłęce”.  Mnie interesowała Pasłęka jako miejsce, gdzie można spotkać i fotografować ciekawe gatunki ptaków jak również bobry i ciekawe nadrzeczne dzikie krajobrazy.

Swoje bliższe spotkania z tą rzeką rozpocząłem od miejsca, gdzie Pasłęka wpada do Zalewu Wiślanego w pobliżu osady rybackiej Nowa Pasłęka. Nie wybrałem tego miejsca przypadkowo. Zalew Wiślany i ujście Pasłęki stanowią miejsce, gdzie o każdej porze roku można spotkać wiele gatunków ptaków związanych ze środowiskiem wodnym. Szczególnie jest tu ciekawie w porze wiosennych i jesiennych ptasich migracji.

Podczas moich wizyt na tym terenie udało mi się zaobserwować i fotografować bernikle kanadyjskie i białolice, gęsi białoczelne i zbożowe. Gęgawy są tu stale obecne. Stałymi bywalcami tego miejsca są również nurogęsi i kormorany. Spotkałem tu dość rzadkie gatunki kaczek jak ohary i bielaczki. Są też gągoły, czernice i głowienki. Pojawiają się dość często czaple siwe i od czasu do czasu czaple białe. Mewy srebrne, siodłate i śmieszki są wciąż obecne. Kilka razy widziałem też zimorodka. Bielik jest tu również częstym gościem. Można go zaobserwować podczas lotów patrolowych nad Zalewem Wiślanym, a w okresie zimy przesiadującego na krach lodowych. Na okolicznych polach łatwo zaobserwować żurawie. Ubiegłej jesieni zdarzyło mi się naliczyć ponad 60 osobników w jednym stadzie.

Zwykle jest tu cicho i spokojnie, chociaż ostatnio spokój ten zakłóciły prace związane z pogłębianiem ujścia Pasłęki do Zalewu, jak również przy remoncie nadbrzeża rybackiego i mostów. Prace te prowadzono aby zwiększyć funkcjonalność tego miejsca jako portu rybackiego i przystani dla żeglarzy jachtowych, którzy zechcą zawitać w te strony. Prace te dobiegają końca i mam nadzieję, że życie przyrody wróci również do normalnego rytmu.

Ujście Pasłęki jest na mojej liście miejsc które warto, szczególnie wiosną i jesienią regularnie odwiedzać.

Ujście Pasłęki do Zalewu Wiślanego chociaż dla mnie najważniejsze to nie jedyne miejsce które odwiedzam.

Rzeka Pasłęka jest rezerwatem przyrody, szczególnie znanym jak ostoja bobrów. Nie udało mi się jednak do tej pory spotkać bobra na tej rzece i sfotografować, chociaż skutki ich obecności można zauważyć wszędzie. Jest takie miejsce nad Pasłęką, w pobliżu wsi Dębiny, gdzie bywam kilka razy w roku mając nadzieję, że to mi się uda. Nazwa wsi Dębiny wywodzi się zapewnie od dębów, których jest tu bardzo dużo. Nad rzeką można zobaczyć kilkudziesięcioletnie dęby, którymi zajęły się bobry. Wiele z nich jeszcze stoi, część już bez liści, część jeszcze wegetuje, ale los ich jest już przesądzony. Kilka kilometrów od wsi Dębiny znajduje się Jezioro Pierzchalskie, przez które przepływa Pasłęka i które jest częścią ostoi bobrów. Obecność bobrów jest tu wszędzie widoczna, a zwalone do rzeki drzewa zwiększają wrażenie dzikości i niedostępności tej rzeki. Nad rzeką udało mi się spotkać i sfotografować dzięcioła czarnego oraz świstunkę leśną. Wiele razy udało się również zaobserwować zimorodka. Ten piękny ptak ma tu tyle miejsc nad wodą na zwalonych pniach drzew do wyboru, gdzie może usiąść i polować, że bardzo trudno jest zbliżyć się do niego na odpowiednią odległość. Mimo tych utrudnień udało mi się zrobić kilka w miarę udanych fotek.

Tutaj wypatrzyłem i sfotografowałem również pliszkę górską. Teren ten jest trudno dostępny ze względu na wysokie i strome brzegi oraz powalone drzewa. Nie wiele jest w mojej okolicy takich miejsc, gdzie sama przyroda kształtuje i wpływa bezpośrednio na otoczenie a ingerencja człowieka jest tu minimalna. Dla mnie jest to miejsce magiczne, gdzie niezależnie czy uda mi się coś sfotografować czy nie, zawsze obecność tu daje mi wiele radości.


Drukuj